UWAGA! Blog w trakcie przebudowy i modyfikacji, nie będzie tymczasowo aktualizowany. Wróci cały i żywy wkrótce
  • Loga klubów Premier League w innych barwach – ciekawy eksperyment

Piłkarz, który stał się bezdomnym alkoholikiem

Kenny SansomZarabiał tysiące funtów tygodniowo, miał dom, którego wartość przekraczała milion. Teraz jest bezdomnym alkoholikiem, żyjącym na ulicach, zadłużonym i bez pieniędzy, których kiedyś miał jak mało kto.

Dla reprezentacji Anglii rozegrał 86 spotkań. Znali go wszyscy. Solidny obrońca, ważny gracz Arsenalu w latach 80-tych. Obecnie ma 54-lata i ani grosza przy sobie. Od kilkunastu dni śpi na ławce, a jego nowym domem jest ulica.

Kenny Sansom sam określił samego siebie jako „bezdomnego alkoholika”. Jeszcze niedawno zatrzymywał się u siostry, teraz żyje w parku. Co doprowadziło człowieka pełnego sukcesów do takiego stanu?

Alkohol, rzecz jasna. To po pierwsze. Po drugie zmora wielu innych piłkarzy i ludzi powiązanych z futbolem (także w Polsce), czyli hazard. Nawet dla tak bogatego człowieka, którym niewątpliwie był Sansom, hazard może stać się największym koszmarem, który niszczy życie i marzenia. Adrenalina i emocje wygrały. A teraz nie ma nic.

„Nie mam pieniędzy, jestem pijany, nie czuję się za dobrze i jestem hazardzistą. Żyję teraz na ulicach. Nie jest dobrze nocować na ławce.”

Smutne straszliwie są takie historie. Rozwiódł się z żoną, stracił wszystko, wpadł w alkoholizm. Wielu powiedziałoby, że stoczył się na dno. A przecież kilkanaście lat temu pojawiał się na pierwszych stronach gazet.