UWAGA! Blog w trakcie przebudowy i modyfikacji, nie będzie tymczasowo aktualizowany. Wróci cały i żywy wkrótce
  • Loga klubów Premier League w innych barwach – ciekawy eksperyment

Hitzlsperger gejem – jeden z niewielu odważnych by się ujawnić. Ale kolejny odważny dopiero po zakończeniu kariery

Thomas HitzlspergerByły niemiecki piłkarz Thomas Hitzlsperger przyznał się do bycia gejem. Nawołuje przy tym, aby inni wychodzili z ukrycia. Tylko jak zostanie to odebrane w piłkarskim świecie?

Były pomocnik odszedł na emeryturę we wrześniu. Grał w Niemczech, we Włoszech, a ostatnio też w Anglii. Pojechał na Mistrzostwa Świata i Mistrzostwa Europy ze swoim krajem. Od środy jest też prawdopodobnie najpopularniejszym zawodnikiem, który zdecydował się przyznać do swojej odmiennej orientacji.

31-latek dość cwanie to rozegrał – nie przyznał się w trakcie grania, ale dopiero po skończeniu kariery i mówi, że chce „zwrócić uwagę na ten problem i żeby to się zmieniło”. No cóż, ale nie był na tyle odważny, żeby przyznać się do swojej orientacji w trakcie grania. Zachęca innych, choć sam nie chciał tego zrobić. Trochę to naiwne i dziwne podejście. Skoro chciałby, aby futbol wyglądał inaczej, dlaczego nie próbował tego zmienić? Czyżby zabrakło jaj?

Piłkarze ukrywają się ze swoją odmiennością. Homoseksualiści nie chcą wyjść z ukrycia, nie chcą się narażać. Myślicie, że nie ma tam wśród tych wszystkich piłkarzy innych jak on? W Polsce homoseksualizm jest naprawdę na dużo mniejszym poziomie niż choćby właśnie w Niemczech czy w Anglii. Wiem to nawet z własnego doświadczenia – spędziłem na wyspach ponad 3 lata, pracowałem przez pewien czas z lesbijkami, w grupie na uczelni było kilku gejów, na ulicach regularnie spotykałem pary tworzone przez osoby tej samej płci. Wszyscy zachowywali się wobec nich fair, nawet jeśli niektórym to przeszkadzało. Ale tolerancja też mam wrażenie jest większa niż u nas.

W futbolu za to może być inaczej. Dlaczego może, a nie jest? Bo tak na dobrą sprawę nie wiemy jak piłkarski świat zareagowałby na wiadomość o tym, że jeden z najlepszych grajków jest gejem. Wyobraźcie sobie sytuację, w której taki Iniesta przyznaje się, że jest homo. Wszystkie portale pisałyby tylko o tym. Ale jak zareagowaliby inni? To ciężko przewidzieć. W dyskusjach ludzie pewnie podzieliliby się na tych przyklaskujących oraz na tych, którzy nie akceptują odmiennych orientacji. Poszedłby hejt, poszłyby brawa. Ale jak zareagowałby piłkarski świat wewnętrznie? Czy w szatni taka osoba pozostawałaby takim samym kumplem dla innych, jak była wcześniej? Niekoniecznie. Czy trener, który szuka wzmocnień, odrzuciłby transfer takiego zawodnika z powodu orientacji seksualnej? Wydaje mi się, że mogłoby tak być. Dlatego tak ciężko znaleźć odważnych.

Hitzlsperger się przyznał. Przyznawali się wcześniej inni, choć raczej mniej znani piłkarze. Ale mogę wam zagwarantować, że wkrótce będą ujawniać się kolejni. Boję się tylko, że dyskusja na temat seksualności będzie tak duża, że przez lata będzie ciągnęła się przysłaniając nieco to, co tak naprawdę nas interesuję – grę. Brzmi to dość nierealnie, ale zobaczycie sami, gdy wreszcie jakiś znany piłkarz wyjdzie z ukrycia. Wtedy nie będzie tylko piłkarzem. Będzie też piłkarzem-gejem, a dla wielu może to być bardzo istotny element postrzegania go jako sportowca.