UWAGA! Blog w trakcie przebudowy i modyfikacji, nie będzie tymczasowo aktualizowany. Wróci cały i żywy wkrótce
  • Loga klubów Premier League w innych barwach – ciekawy eksperyment

Jimmy Jump – kiedyś wbiegał na boiska, teraz tonie w długach

Jump
„To jest jak narkotyk” – takie słowa powiedział kilka lat temu w wywiadzie dla polskiego naTemat Jimmy Jump, czyli legendarny Katalończyk, który znany jest z wbiegania na murawy piłkarskie i inne sportowe imprezy. I tak jak narkotyki wyniszczają wielu ludzi, tak Jimmy tonie w długach przez swoje żarty.

Pierwszy raz świat o nim usłyszał, gdy wbiegł na murawę podczas meczu Portugalii na Euro 2004 i rzucił katalońską flagą w Luisa Figo. Ale to był dopiero początek – później pojawiał się na dziesiątkach ważnych wydarzeń, które na krótko przerywał, by zrobić coś oryginalnego.

Jaume Marquet Cot, bo tak naprawdę się nazywa, zdobywał więcej i więcej swoich fanów, którzy wyczekiwali wybryków i bardzo często dostawali to, czego chcieli. Nawet media były często przychylne i rozpisywały się w pozytywach o kolejnych żartach Jumpa, bo wszystko wydawało się dość niewinne i zabawne. Ale było niestety niezgodne z prawem.

Hobby wybrał sobie dość kosztowne, bo jak donosi hiszpańskie El Mundo Deportivo, musi zapłacić 280 tysięcy euro za swoje czyny. Mężczyzna, który pracuje jako agent nieruchomości jest teraz bankrutem i sam przyznał „nie mam pieniędzy i sąd zdecydował się zabierać 50% z mojej miesięcznej pensji”.

Nie wygląda to kolorowo i może być przestrogą dla wielu osób, które chciałyby kiedyś wbiec na murawę, aby chociażby przybić sobie piątkę z popularnym piłkarzem. Ludzie nie zdają sobie sprawy, ale to nie jest tak, że wskoczymy na boisko, pogoni nas kilku ochroniarzy i wyprowadzą za stadion. Ciągnie się później proces i nie obejdzie się bez porządnej kary.

Jimmy odczuł ją potężnie i choć trudno w to uwierzyć – możemy o nim przez długi czas już nie usłyszeć.