UWAGA! Blog w trakcie przebudowy i modyfikacji, nie będzie tymczasowo aktualizowany. Wróci cały i żywy wkrótce
  • Loga klubów Premier League w innych barwach – ciekawy eksperyment

Gdy miłość do sportu  rywalizuje z obowiązującym prawem

arabiaJako mieszkańcy Europy często nie zdajemy sobie sprawy z rzeczy, które dzieją się w różniących się kulturowo częściach świata, gdzie ludzie nie są traktowani do końca równo. W Arabii Saudyjskiej kobiety nie mogą uczęszczać na imprezy sportowe (mają też wiele innych ograniczeń), a nieposłuszeństwo wiąże się z poważnymi konsekwencjami. I ostatnio ta zasada została złamana.

Na YouTube pojawił się film, na którym wśród publiczności mogliśmy dojrzeć samotną kobietę. Chciałem go wam pokazać, ale niestety został już usunięty i tylko powyższe zdjęcie obrazuje opisywaną sytuację. Według doniesień udało jej się dostać do środka, ponieważ była ubrana w męskie rzeczy, czapkę maskującą włosy i szalik zasłaniający część twarzy, a bilety kupiła wcześniej przez internet.

Rozgrywany był mecz na stadionie Al-Jawhara, w mieście Jeddah. Mierzyły się ze sobą zespoły Riyadh-based Al-Shabab i Jeddah Al-Etihad. Kobiecie nie było dane obejrzeć go do końca, wcześniej została zgarnięta przez ochronę.

Jaki będzie jej dalszy los jeszcze nie wiadomo, rzecznik policji poinformował tylko, że jej sprawa zostanie przekazana w odpowiednie ręce. Ale złamane zostało jedno z ważniejszych praw, więc na pewno ciekawie nie będzie.

Tytuł tekstu jest trochę naciągany, bo może wcale nie chodzi o żadną „miłość” do sportu, a wewnętrzny bunt czy po prostu chęć przeżycia tego co dzieje się na stadionie i jest niedozwolone. To jest tak naprawdę nieistotne, ale bardzo ciekawe jest kulturowe spojrzenie na ten problem. Dla nas może wydawać się to wszystko chore i nienaturalne, a tam wywołuje zupełnie inne emocje. Nienormalne wydaje się to, że ta kobieta zdecydowała się na taki ruch i wystąpiła przeciwko obowiązującemy prawu, zapomniała o swoim miejscu w szeregu, o swoim miejscu w społeczeństwie. Interesujące zderzenie kulturowe pojawiło się chociażby w komentarzach pod filmem: z jednej strony ludzie powiązani z tamtym społeczeństwem nie mogli uwierzyć, że mogło dojść do takiej sytuacji i nawoływali nawet do „dożywotniej kary wiezięnnej”. Z drugiej strony przede wszystkim europejska część komentatorów używała szeregu argumentów sugerujących, że to wszystko to zamach na prawa człowieka, na prawa kobiet i że całe prawo jest po prostu chore. Odpowiedzcie sobie teraz wewnętrznie – po której stronie jesteście?

Zapewne większość widzi w zasadach jakie obowiązują w Arabii Saudyjskiej coś dziwnego i nienaturalnego. I ja też tak uważam, choć to jest temat na analizę na kilkadziesiąt czy kilkaset stron. Warto sobie zdać sprawę z tego, że w różnych częściach świata sport nie jest ogólnodostępną rozrywką, gdzie fani gromadzą się by wspólnie kibicować ulubionej drużynie, nierzadko w rodzinnej atmosferze.

Jedno z najfajniejszych przeżyć w życiu jakie miałem było gdy oglądałem na żywo w Londynie mecz West Hamu. Trafiłem wtedy na sekcję dla rodzin. Byłem otoczony gronem rodziców – obok mnie ojciec z synem, rząd przede mną matka z córką i tak dalej. Wszędzie dorośli ze swoimi pociechami. To był naprawdę genialny obrazek, widziałem jak pewnego rodzaju tradycja rodzinna, miłość do danego klubu jest przekazywana młodszemu pokoleniu, które podgląda zachowania starszych i uczy się atmosfery futbolu.

Wydaje mi się to całkowicie naturalne. Pokazuje w pewien sposób esencję tego sportu – wraz z najbliższymi możemy cieszyć się czy smucić z wyniku naszego klubu. Dlatego prawo w Arabii to dla mnie kosmos – coś, z czym nie potrafię się zgodzić. Z drugiej strony jednak rozumiem – kultura w dalszych częściach świata różni się niewiarygodnie i choć dla nas może to być dziwne i nienaturalne, tam jest po prostu normą.

Całe to wydarzenie pokazuje jedną, ale według mnie smutną i istotną dla postrzegania futbolu rzecz – choć nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę, piłka nożna (i sport ogólnie) nie jest niestety dostępna dla każdego. W świecie obowiązują różne zasady, które być może nie zmienią się przez setki lat. I choć dla nas, Europejczyków, może to nie mieć wielkiego znaczenia, to mimo wszystko warto zdać sobie z tego sprawę i cieszyć się, że u nas nie ma takich ograniczeń.